Dlaczego nie warto jeść mrożonej pizzy?

Zapewne nie będzie kłamstwem, jeśli powie się, że pizza jest ulubionym daniem wielu ludzi na całym świecie. Fenomen tej potrawy polega na tym, że można ją zrobić prawie ze wszystkim.

freshpizza

Z kolei jej przeciwnicy twierdzą, że pizza to po prostu zwykłe danie typu fast-food, które nie przynosi żadnych pozytywnych skutków jedzenia. Nic bardziej mylnego – no chyba, że do tej definicji dopasuje się pizzę mrożoną.

Wybierają ją zwłaszcza ci, którzy maja mało czasu na przygotowanie i zjedzenie ciepłego posiłku. Kolejnym jej plusem jest stosunkowo niska cena (całą pizzę średniej lub dużej wielkości można kupić za 10 złotych) i ogólnodostępność – praktycznie w każdym sklepie posiadającym zamrażarkę. Nie warto jednak dać się zwieść tym rzekomym zaletom – mrożona pizza jest szkodliwa!

Ważne są składniki, z których została wykonana, dlatego dla zachowania zdrowia i ładnej sylwetki należy wnikliwie czytać to, co jest napisane na opakowaniu. Niestety, tam często aż roi się od ilości konserwantów i półproduktów (np. produktów seropodobnych). Poza tym produkty – nawet jeżeli ma się do czynienia z „prawdziwą” szynką, salami czy pieczarkami – są mrożone, a więc pozbawione składników odżywczych potrzebnych organizmowi.

Jeszcze gorszym wyborem niż pizza mrożona jest tzw. pizzerka lub minipizza dostępna przede wszystkim w piekarniach. Taka „potrawa” nie posiada żadnych wartości odżywczych, jest bardzo kaloryczna (do jej przygotowania używa się mąki pszennej i białego pieczywa), a składniki pełne są konserwantów i sztucznych barwników. Jedzenie pizzerek bywa zgubne – zapycha żołądek tylko na chwilę, bowiem po niej człowiek znowu zaczyna być głodny i sięga po kolejną przekąskę.

Rozwiązanie jest następujące: jeśli nie potrafisz i nie masz ochoty się nauczyć lub nie masz czasu na zakupy wszystkich potrzebnych składników, wybierz się na prawdziwą, włoską, a co najważniejsze – świeżą pizzę do najlepszej pizzerii w Poznaniu – FreshPizzy. Forma posiada trzy lokale z pizzą: na Grunwaldzie, Ratajach i Winogradach.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *